czwartek, 10 stycznia 2013

Truskawkowy punkt widzenia

W Chatce praca wre: maszyna turkocze, w mej głowie kreatywna burza... jej efekty będą widoczne niebawem na razie nic nie piszę żeby nie zapeszać...
Ostatnio stworzyłam lalkę szmaciankę w nieco innej wersji - bardziej chłopięcej: ogrodniczki, krótsze włosy wszywane nową metodą. Ten nowy sposób jest być może bardziej pracochłonny ale efekt jest wart cierpliwości :) Zobaczcie sami:




PS 1 Lalkę można dostać na DaWandzie-klik
PS 2 A w kolejnym poście pojawią się skrzaty, którym skończyłam dziergać szaliczki i które niecierpliwie czekają by ujrzeć światło monitora :)
Wszystkiego dobrego moi mili!

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Fantastyczna laleczka!

Margot pisze...

Dziękuję :) W końcu (metodą prób i błędów) udało mi się osiągnąć efekt jakiego oczekiwałam odkąd szyję szmacianki :))

Anonimowy pisze...

wariatka jest z tej szmacianki ,widać w jej oczach szlaleństwo

AgaWu pisze...

O rany! Jest piękna!!! Chciałabym taką Marchewkę. Albo Buraczka :D - Ale na razie tylko w marzeniach, bo muszę być niestety rozsądna ;)

Urszula pisze...

Jaka śliczna laleczka :D
I ten cudowny bałagan na głowie!
Jest kochana - takich więcej!

Margot pisze...

Ja widzę dwa guziki wypełnione tajemnicą :)))

Margot pisze...

AgaWu dzięki za miłe słowa :) Co do Marchewki i Buraczka to jasne, że się da zrobić specjalnie dla Ciebie po specjalnej wegańskiej cenie wtedy gdy nie będziesz musiała kierować się rozsądkiem - pisz do mnie śmiało :)))

Margot pisze...

Uleczko dziękuję :) Mam zamiar zrobić kilka takich szmacianek z artystycznym nieładem na głowie. AgaWu mi podsunęła fajną myśl o różnych kolorach włóczki więc pewnie powstanie jakiś rudzielec niebawem:)

AgaWu pisze...

Kusisz... :) Jak tylko będę "gotowa" - dam znać :*