Truskawkowy punkt widzenia

W Chatce praca wre: maszyna turkocze, w mej głowie kreatywna burza... jej efekty będą widoczne niebawem na razie nic nie piszę żeby nie zapeszać...
Ostatnio stworzyłam lalkę szmaciankę w nieco innej wersji - bardziej chłopięcej: ogrodniczki, krótsze włosy wszywane nową metodą. Ten nowy sposób jest być może bardziej pracochłonny ale efekt jest wart cierpliwości :) Zobaczcie sami:




PS 1 Lalkę można dostać na DaWandzie-klik
PS 2 A w kolejnym poście pojawią się skrzaty, którym skończyłam dziergać szaliczki i które niecierpliwie czekają by ujrzeć światło monitora :)
Wszystkiego dobrego moi mili!

Komentarze

  1. Fantastyczna laleczka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W końcu (metodą prób i błędów) udało mi się osiągnąć efekt jakiego oczekiwałam odkąd szyję szmacianki :))

      Usuń
    2. wariatka jest z tej szmacianki ,widać w jej oczach szlaleństwo

      Usuń
    3. Ja widzę dwa guziki wypełnione tajemnicą :)))

      Usuń
  2. O rany! Jest piękna!!! Chciałabym taką Marchewkę. Albo Buraczka :D - Ale na razie tylko w marzeniach, bo muszę być niestety rozsądna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AgaWu dzięki za miłe słowa :) Co do Marchewki i Buraczka to jasne, że się da zrobić specjalnie dla Ciebie po specjalnej wegańskiej cenie wtedy gdy nie będziesz musiała kierować się rozsądkiem - pisz do mnie śmiało :)))

      Usuń
    2. Kusisz... :) Jak tylko będę "gotowa" - dam znać :*

      Usuń
  3. Jaka śliczna laleczka :D
    I ten cudowny bałagan na głowie!
    Jest kochana - takich więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleczko dziękuję :) Mam zamiar zrobić kilka takich szmacianek z artystycznym nieładem na głowie. AgaWu mi podsunęła fajną myśl o różnych kolorach włóczki więc pewnie powstanie jakiś rudzielec niebawem:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sierpniowe skarby

Sto mil ciszy...