niedziela, 19 czerwca 2011

Uroki Cyklokarpat :)

Na cyklokarpackich trasach jest ich coraz więcej: od mistrzyń i prekursorek kolarstwa mtb po początkujące amatorki. Wiek nie gra tu żadnej roli. One kochają się ścigać w trudnych warunkach, na wszystkich dystansach i robią to z wielką klasą. Zapraszam do obejrzenia galerii zawodniczek, które wystartowały w Kluszkowcach:

PS Link do ponad czterystu zdjęć znaleźć można pod galerią:)



Podjazd pod stromą, kamienistą górę dla niektórych to pikuś :)
 
Niejeden kolarz chciałby prześcignąć mistrzynię na najdłuższym dystansie :)



Jak zawsze świetnie radzą sobie...
Panie z Jasielskiego Stowarzyszenia Cyklistów...

...nawet kontuzja ich nie powstrzyma :*

Żbiki z Komańczy...

...jak widać na załączonych fotografiach...

...są niezwykle wytrzymałe...

...szybkie...

...i waleczne...

...zachowują zimną krew w każdej sytuacji :)

Wszystkie zawodniczki ...
...ze Strzyżowa...

...to prawdziwe damy mtb :)
W ogóle przyznać należy...

...że babeczka, która czuje ten sport...


...prezentuje się na jednośladzie...

...nadzwyczaj korzystnie :)

Jest wysportowana...

...często stosuje maseczki błotne na całe ciało...

...zna się na rowerowej modzie..

...nawet opalenizna kolarska nie stanowi dla niej problemu...


...co tu kryć: wygląda świetnie w każdych warunkach!
Pomimo ogromnego wysiłku...

...i ciężkich warunków na zawodach...

...potrafi się ścigać i pięknie uśmiechać :)

Bardzo miło zobaczyć na trasie rowerową mamę...

...i jej rowerową córeczkę

Dodam jeszcze, że nie tylko ja przyglądałam się wszystkim Paniom (i Panom) z zainteresowaniem :D

A TUTAJ można nacieszyć oko pozostałymi zdjęciami kolarzy :)

piątek, 10 czerwca 2011

Prezent urodzinowy dla Asi :)

Dwudzieste urodziny to bardzo fajny moment w życiu, szczególny i jedyny w swoim rodzaju! Z tej okazji na specjalne urodzinowe zamówienie: od super mamy Alinki dla córy Asi uszyłam tę oto króliczkę. Połączenie niebieskiego dżinsu i bawełny w czerwoną kratkę w kwiatki kojarzy mi się ze słonecznym latem na wsi. Założyłam, że króliczka ma wyglądać pogodnie, dziewczęco i wakacyjnie. Również Asi życzę aby ów nastrój nie opuszczał jej przez cały rok!




środa, 8 czerwca 2011

Na Cyklokarpatach fajnie jest :)

Każdy, kto chociaż raz uczestniczył w maratonie rowerowym z cyklu Cyklokarpaty wie, że atmosfera kolarska na nim panująca należy do jedynych w swoim rodzaju. Edycja, która odbyła się w tym roku w Muszynie wywołała lawinę emocji... . Zawsze staram się patrzeć na jasną stronę życia, dlatego moja fotorelacja z maratonu w Muszynie odnosi się właśnie do tego, co w Cyklokarpatach najlepsze, a czego nie mają inni - niesamowitej kolarskiej atmosfery. W Muszynie było jej pod dostatkiem :)

PS Pod relacją - link do większej ilości fotek.

Cyklokarpackie trasy są bardzo malownicze...

...flora zachwyca swoim naturalnym pięknem:)
Na trasie można spotkać dziwne stwory...
...księcia z bajki...



...jadąc można podziwiać widoki...
... choć ściganie się na serio dostarcza więcej adrenaliny :)
Fajniej, że adrenaliną można podzielić się ze swoją połówką i ona to rozumie...
... ideałem jest jeśli kolarskiego bakcyla złapie cała rodzinka:)
...co ja tu będę dużo pisała :D
Nie zapominajmy też o kumplach, kochających ten sport...
... przejażdżka samochodem z podpiętym rowerowozem - bezcenne!

Za zakrętem (w najbardziej zaskakującym miejscu:) czai się niestrudzona Anetta:)...
...a jeśli kondycja pozawala można pościgać się z tymi, co w siodle urodzeni:)
Tylko na Cyklokarpatach docenia się najmłodszych...
...za to, że są :)

 Kolarz liczący najmniej wiosen może liczyć na przytulskiego pluszaka...

...napiętnowanego rzecz jasna :)

Pozostałe foty TUTAJ