czwartek, 29 sierpnia 2013

Rowerowy...

...rodzinny, wielofunkcyjny
niewielki paczłorczek (33x17,5cm),
z autorską grafiką...
...w moich ulubionych kolorach późnego lata:






czwartek, 15 sierpnia 2013

w zielną...

...trzeba odwiedzić łąkę...
...upajać się zapachami, barwami, kształtami, dźwiękami...
...po prostu być...



niedziela, 11 sierpnia 2013

Na węgierskim szlaku w Szymbarku

Dzięki uprzejmości Madzi 
wzięłam udział w kiermaszu rękodzielniczym
organizowanym w skansenie w Szymbarku.
Działo się bardzo dużo i było niezwykle klimatycznie.
Poznałam ciekawych, pełnych pasji ludzi.
Uwielbiam kiermasze nie tylko z tego powodu:
dodają energii i motywacji do twórczego działania.
I te rozmowy! Ech :)
Pozdrowienia dla Jurka -
z jego najlepszym niezależnym
książkowym stoiskiem.
I tak w ogóle kto nie był ten trąba :)

Tu Madzia z moją NAJLEPSZĄ lalką :) oraz cudne dzwoneczki, magnesy, breloki i podstawki jej autorstwa...

Tu z kolei nasze wspólne dobra :)

Klimat był taki, że nie chciało się wyjeżdżać. Ja mogłabym zostać jeszcze na jakiś czas pod strzechą,
w drewnianym domu... mój synek - gospodarz pełną gębą - także :)



Niestety nie miałam zbyt wiele czasu na robienie zdjęć.
Żałuję bo było co fotografować.
Zwłaszcza, że z naszego stoiska rozciągał się widok
na chałupkę, przycupniętą pod cudnej urody jabłonią,
której gałęzie uginały się od jabłek.
Ten obrazek będę sobie przypominała
w chłodne dni jesienno-zimowe :)

sobota, 10 sierpnia 2013

patchworkowe bieżniki

szycie patchworków sprawia mi coraz większą frajdę...
bieżniki to najświeższe, jeszcze cieplutkie przetworki.
Pierwszy - w zieleniach
(z moim ukochanym motywem lalek szmacianek)
powstał dla Aneczki jako prezent urodzinowy.

Drugi - w brązach wraz z dwiema
"łapkami" do chwytania gorących naczyń

tworzy kawowy kuchenny komplecik...




czwartek, 8 sierpnia 2013

Ruda

Ostatnio powstała Ruda lalka
w oliwkowej sukience w kratkę,
beżowym fartuszku, ozdobionym
bawełnianą oliwkową koronką
i metalowymi guzikami...
białą tasiemkę zdobiącą sukienkę lalki
zafarbowałam w wywarze z kawy by
zmieniła kolor na ecru...



W poprzednim poście
zapomniałam napisać,
że lniany fartuszek brązowowłosej lalki
też jest farbowany w kawie...
...połknęłam bakcyla farbowania i szycia lalek
zatem szmacianek będzie jeszcze więcej...

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

nowa mieszkanka Chatki

...w oczach błyszczą iskierki
pod sukienką bije czerwone serduszko
główkę wypełniają marzenia
sukienkę i fartuszek pożyczyła
od Ani z Zielonego Wzgórza
a buciki mogą zanieść ją daleko w świat...



niedziela, 4 sierpnia 2013

bukiet letnich promieni...

...nazbierałam go na łące w niedzielne przedpołudnie
i teraz dom pachnie latem...



...wrotycz i krwawnik:
ten pierwszy do saszetek zapachowych,
a drugi do kosmetyków...



 z działki mam lawendę...


...rozmaryn i miętę, którą piję w moim ulubionym
kocim kubku zrobionym przez Magdę


...i jeszcze mój nowy, maleńki woreczek
na podręczne "szyjątka"...


Miłej reszty niedzieli i takiegoż tygodnia Wam życzę!
Margot