sobota, 10 sierpnia 2013

patchworkowe bieżniki

szycie patchworków sprawia mi coraz większą frajdę...
bieżniki to najświeższe, jeszcze cieplutkie przetworki.
Pierwszy - w zieleniach
(z moim ukochanym motywem lalek szmacianek)
powstał dla Aneczki jako prezent urodzinowy.

Drugi - w brązach wraz z dwiema
"łapkami" do chwytania gorących naczyń

tworzy kawowy kuchenny komplecik...




3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Słodkie, romantyczne :)

linka pisze...

Wakacyjna wena . Szyjesz jak w transie . Pięknie.

Margot pisze...

Hmmm... w transie to może za duże słowo ale coś mi się udaje sklecić pomiędzy zajmowaniem się biegającym i wspinającym się gdzie popadnie niespełna półtorarocznym, ciekawym świata synkiem, prowadzeniem domu i prowadzeniem bloga... :)))