sobota, 30 marca 2013


Wszystkim odwiedzającym mą Chatkę życzę:
zdrowych
rodzinnych
empatycznych
radosnych
wiosennych
Świąt Wielkiej Nocy


czwartek, 28 marca 2013

zaklinanie wiosny

Ostatnio robiłam wiosenne porządki wśród moich folderów i natknęłam się na zdjęcia ze spaceru, na który wybraliśmy się z mężem podczas świąt dwa lata temu. Zupełnie zapomniałam o tych zdjęciach.
Tęsknię do takiej właśnie aury, za kolorami, zapachami, ciepłem słonecznych promyków....
może już niedługo.... trzeba być dobrej myśli :)



Z tej tęsknoty nawet moje notesiki przybrały wiosenno-letnie szatki:


I jak co roku na wiosnę zrobiłam świeżutką partię mojego kremu, którego tajemną recepturę dopieszczałam przez lata. Niedawno zdałam sobie sprawę, że swój pierwszy krem zrobiłam w 1999 roku. Przez ten czas to mój podstawowy kosmetyk do twarzy i ciała, który ani razu mnie nie zawiódł.
Odpowiednio dobrana mieszanka ziół i olejów w połączeniu z woskiem roślinnym czy też pszczelim stworzyły miksturę idealną, która nie tylko pielęgnuje skórę i ją nawilża ale przede wszystkim skutecznie leczy uszkodzenia skóry (nie tylko zadrapania lecz także te spowodowane alergią).  Krem jest bardzo delikatny więc stosuję go z powodzeniem u mojego niespełna rocznego synka, a mój mąż nie chce słyszeć
o innym kremie. Krewni i znajomi też go sobie chwalą.


Taki krem nie zawiera żadnych sztucznych konserwantów więc najlepiej przechowywać go w lodówce.
Zioła, oleje i naturalne woski nie tylko pięknie pachną, posiadają naturalny miodowy kolor,
lecz także są bardzo wydajne. Niewielka ilość kremu wystarcza na pielęgnację całego ciała.

niedziela, 24 marca 2013

Szmacianka w wydaniu klasycznym

Chciałam żeby wyszla taka klasyczna szmacianka
należąca do małej dziewczynki z przełomu XIX i XX wieku.
Buty ma wysokie, sukienkę kwieciście niebieską,
torebkę na skarby
i płócienny fartuszek z kieszonką zapinany z tyłu na dwa guziczki :)





sobota, 23 marca 2013

Pokiermaszowo

W pierwszy i drugi dzień wiosny miałam przyjemność uczestniczyć w Kiermaszu Wielkanocnym organizowanym przez JDK. Pomimo tego, że aura za oknem była mocno zimowa,
miłośników rękodzieła artystycznego nie zabrakło.

Moimi sąsiadami byli bardzo mili i zdolni artyści
Iga i Bogdan, których ceramika zachwyciła mnie od pierwszego spojrzenia.
Poznałam też Panią Basię, której haft krzyżykowy
należy chyba do najprecyzyjniejszych jakie do tej pory widziałam
oraz pełną pozytywnej energii, przemiłą Agatkę i jej jedyne w swoim rodzaju kuraki :)

A tutaj mój stolik kiermaszowy:



piątek, 15 marca 2013

A w torebce trzymam skarby...


Przedstawiam nową lalkę szmaciankę w turkusach i fioletach.
Przyszło mi na myśl, żeby każdej lalce wydziergać torebeczkę,
 w której można przechowywać najmniejsze skarby świata :)



W odróżnieniu od swoich poprzedniczek lalka z torebką ma malowane oczy i sznurówki w bucikach.


środa, 6 marca 2013

drugi rzut notesów

Oto najnowsze notesiki.
Inspirowane grafiką z XIX wiecznych książek i gazet.
Na przepisy: z młynkami do kawy.
Na inne ważne i mniej ważne bazgrołki: z bicyklem i ptakiem.
Jedną z moich ukochanych książek jest Alicja w Krainie Czarów.
Uwielbiam ją za absurdalne poczucie humoru.
Biały królik musiał się znaleźć na okładce notesika
(ilustracja z wydania z 1865 roku)






c.d.n.

piątek, 1 marca 2013

Szaraki wiosenne

Oto one: dziesięć zajączków. 


Zgodnie z zapowiedzią są trzy w stylu country:



... trzy w stylu retro:




... oraz cztery w wiosennych kolorach:




No i teraz muszę się zastanowić czy wrzucać wszystkie do galerii internetowych
czy zostawić je na kiermasz? ....