piątek, 29 października 2010

Dynia z groszkiem

Dynia to kolejne z moich ukochanych pyszności. Ma piękną barwę, wypasiony kształt i rozmiar, świetnie smakuje na słodko, słono, kwaśno, ostro, łagodnie...
Przepis na dynię z groszkiem dostałam od znajomego. Receptura jest prosta ( troszkę ją zmodyfikowałam), a efekt piorunujący:



Potrzebujemy:
- dynię
- małą lub dużą puszkę zielonego groszku (w zależności od rozmiaru dyni)
- po 1 łyżeczce: mielonej kolendry, słodkiej papryki, curry
- sól do smaku
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- woda (od 1 do 2 szklanek)


Obieramy dynię. Czyścimy z pestek (pestki suszymy na własny użytek lub dajemy głodnym świnkom morskim:). Kroimy w kostkę lub "frytki".
W dużym garnku o grubym dnie rozgrzewamy olej. Wsypujemy kolendrę, curry i paprykę. Wrzucamy pokrojoną dynię. Mieszamy i dolewamy 1 lub 2 szklanki wody. Gotujemy pod przykryciem aż dynia zmięknie (około 20 minut). Dodajemy groszek, dodajemy sól do smaku. Mieszamy i zestawiamy z ognia.
To danie smakuje najlepiej kiedy troszkę postoi. Ja przyrządzam je wieczorem i podaję na obiad następnego dnia. Znika szybciej niż się pojawiło.
Smacznego kimkolwiek jesteś!

czwartek, 28 października 2010

Spacer



Spacer to jeden z najlepszych sposobów na dobre samopoczucie. Zwłaszcza kiedy dopisuje pogoda, jest słonecznie, kolorowo, pachnąco, wszystko dookoła pogrążone jest w rytmie zabieganej codzienności, a ja spaceruję i delektuję się chwilą, chłonę barwy, dźwięki, upajam się spokojem. Czerpię energię na cały dzień.




 Owoce róży to sznur dzikich korali, w które stroi się jesień.


Natychmiastowe działanie

Dzisiaj kiedy się obudziłam za oknem była minusowa temperatura. Od razu zatęskniłam do lata i śniadań składających się z moich ulubionych owoców.

Nic straconego - pomyślałam - przecież mam jabłka! Samopoczucie poprawiło mi się natychmiast.O jabłkch mogłabym pisać poematy. Uwielbiam je! Zwłaszcza twarde, soczyste, lekko kwaskowate. Właśnie takie dostałam niedawno w prezencie. A zatem śniadanie było pierwsza klasa. Co prawda nie letnie a jesienne ale za to w najlepszym wydaniu!

środa, 27 października 2010

Zupa z czerwonej soczewicy po studencku

Prosta i szybka w przygotowaniu, a jednocześnie smaczna i rozgrzewająca zupa. W sam raz na jesienne chłody.

Potrzebujemy:
- 1 i 1/2 kubka soczewicy
- 3 litry wody
- domowy bulion warzywny*
- 3 łyżki suszonych warzyw
- szczypta tymianku i cząbru
- 1 łyżeczka mielonego kardamonu
- 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
- 1 liść laurowy
- sól kamienna do smaku
- świeża natka pietruszki
- łyżka oleju lnianego


Przygotowanie:
Do średniego garnka wlewamy wodę. Zagotowujemy. Wrzucamy soczewicę, warzywa, zioła. Gotujemy na małym ogniu przez 15 minut. Dodajemy 2 łyżki bulionu warzywnego. Gotujemy przez 10 minut. Zestawiamy z ognia. Dodajemy olej lniany. Podajemy z natką pietruszki.
 

* domowy bulion warzywny:
opakowanie suszonych warzyw, łyżka kurkumy, łyżka soli kamiennej, pół łyżki czosnku granulowanego. Miksujemy i mamy bulion bez gluta sodu i innych "polepszaczy". Proporcje składników można zmieniać w zależności od tego co komu smakuje bardziej :)

Drugie danie z kapusty włoskiej


Dzisiaj nadal jesiennie czyli rozgrzewająco. Kapusta włoska należy do moich ulubionych warzyw. Podoba mi się jej kolor, kształt i struktura, a przede wszystkim uwielbiam jej smak. Nie będę rozpisywała się o jej walorach zdrowotnych bo to jest oczywiste.

A zatem bez owijania w bawełnę (oczywiście w stu procentach organiczną) podaję przepis na proste, szybkie i rozgrzewające drugie danie:


Potrzebujemy:
-główkę kapusty włoskiej
- 2 duże ziemniaki
- 10 dag pestek z dyni
- tyle samo pestek słonecznika
- puszkę kukurydzy
- łyżeczkę imbiru
- łyżeczkę curry
- kostkę twardego tofu lub garść kostki sojowej
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- bulion wegetariański (3 szklanki)
- pieprz i sól
- pęczek świeżego koperku



Szatkujemy kapustę. Ziemniaki kroimy w dosyć sporą kostkę. W dużym garnku rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy imbir i curry.Po chwili wrzucamy pestki z dyni i słonecznika (uprzednio namoczone w niewielkiej ilości wody na około 15 minut). Mieszamy. Dodajemy kapustę, ziemniaczki oraz 3 szklanki bulionu, w którym wcześniej zmiękczyliśmy kostkę sojową (jeśli robimy opcję z kostką. Jeżeli wybraliśmy tofu - wrzucamy je pod koniec gotowania potrawy). Gotujemy pod przykryciem aż kapusta zmięknie, mieszając od czasu do czasu. Pod koniec gotowania dodajemy kukurydzę, solimy i ewentualnie dodajemy pieprzu.
Podajemy posypując po wierzchu świeżym koperkiem.

wtorek, 26 października 2010

Risotto z kiełkami z groszku cukrowego




Do tego dania trzeba się przygotować kilka dni wcześniej. Według mnie naprawdę warto!
Potrzebujemy:
- garści ziaren groszku cukrowego do kiełkowania
- 2 torebki brązowego ryżu
- 1/2 średniej cukinii
- niewielkiej cebuli
- sporego ząbku czosnku
- 3 łyżeczek soli
- 1 cm kawałka imbiru
- 1 łyżeczka sambar masali (jeśli nie mamy takowej możemy użyć curry, lub innej masali, lub przyprawy pięć smaków, lub imbiru w proszku)
- szczypty asafetydy (opcjonalnie)
- 3 łyżki oliwy z oliwek


W kiełkownicy kiełkujemy groszek przez 2/3 dni: aż wypuści 1-1,5 cm kiełki.
Zanim przystąpimy do gotowania obiadku namaczamy 2 torebki brązowego ryżu w zimnej wodzie (przez około pół godziny aby zmiękł i szybciej się ugotował).
Następnie do średniej wielkości garnka nalewamy zimną wodę, wrzucamy 1 cm kawałek imbiru i 2 płaskie łyżeczki soli kamiennej. Wkładamy namoczony ryż i gotujemy najpierw na dużym (do zagotowania) a potem na małym ogniu przez 30-35 minut.


W tym czasie przygotowujemy warzywka. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy łyżeczką sambar masali (lub czegoś tam innego), szczyptę asafetydy oraz ząbek czosnku (przeciśnięty przez praskę lub pokrojony w śliczne cieniutkie plasterki).
Kiedy czosnek delikatnie się ozłoci wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę. Kiedy ta się zeszkli dodajemy startą na tarce o dużych oczkach cukinię (oczyszczoną z nasion lecz nie obraną ze skórki). Wszystko razem mieszamy i podsmażamy (od czasu do czasu mieszając) na średnim ogniu przez około 15 minut. Gdy cukinia zmięknie solimy do smaku, dodajemy opłukane w zimnej wodzie kiełki groszku. Mieszamy. Zestawiamy z ognia.
Odcedzamy ryż, dodajemy warzywa i porządnie mieszamy:)
Teraz już można podawać.

Jesienne naleśniki ziarniste

Potrzebujemy:
1 szklankę mąki owsianej
1 szklankę mąki pszennej razowej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1 łyżkę oliwy z oliwek
1 i 1/2 szklanki mleka sojowego naturalnego
1/2 szklanki wody
po 1 płaskiej łyżeczce sody oczyszczonej, soli kamiennej i brązowego cukru

Sypkie składniki mieszamy, wlewamy wodę, 1/2 łyżki oliwy  i mleko sojowe. Miksujemy na gładką masę o konsystencji ciasta naleśnikowego :)
Odstawiamy na 15-20 minut. Rozgrzewamy patelnię, wlewamy na nią 1/2 łyżki oliwy. Smażymy naleśniki z dwóch stron aż się zarumienią.Podawać z dżemem, marmoladą, konfiturą, masłem orzechowym lub kremem czekoladowym.

Najlepiej smakują z konfiturą agrestową lub konfiturą z dyni własnego wyrobu :)

Życzę wszystkiego najpyszniejszego!

czwartek, 14 października 2010

Strefa dobrych pomysłów

Dzisiaj postanowiłam utrwalić swoje pomysły na lepsze życie. Pomyślałam sobie, że najlepiej zrobię, jeśli podzielę się nimi z innymi. Tak powstał pomysł na Chatkę Margot. Będę tu umieszczać moje najlepsze przepisy na dobre samopoczucie, a dobre samopoczucie to zdrowie, ekologia, brak przemocy, praca nad sobą.
Dzisiaj w chatce przepis na pyszny jesienny obiadek dla dwojga (oczywiście w 100% wegański):

Brązowy ryż z warzywami w sosie garam masala:

Potrzebować będziemy:
 dwóch woreczków brązowego ryżu
 małej cukinii
trzech niewielkich marchewek
 dużej czerwonej papryki
dwóch małych ziemniaków
małego pora
puszkę ananasa
dwie pełne łyżeczki przyprawy garam masala (lub opjonalnie: łyżeczka curry, łyżeczka mielonego kardamonu, pół łyżeczki słodkiej papryki)
czterech łyżek oliwy z oliwek
dwóch łyżeczek soli kamiennej
400 ml wody
woka lub dużego garnka lub dużej, głębokiej patelni

Gotowanie:
pół godziny przed rozpoczęciem gotowania wstawiamy woreczki z brązowym ryżem do zimnej wody (skróci to czas gotowania ryżu). Kroimy warzywa w takie kształty, jakie lubimy:)
Do rozgrzanego naczynia wlewamy oliwę z oliwek i czekamy aż stanie się bardzo ciepła (w tym czasie gotujemy ryż w wodzie z jedną łyżeczką soli kamiennej - około 25-30 minut).
Na rozgrzaną oliwę wrzucamy garam masalę, mieszamy i po kilku sekundach wrzucamy pokrojonego pora. Kiedy połączy się z oliwą i masalą wlewamy połowę wody (ma intensywnie parować), wtedy wrzucamy pokrojone ziemniaczki i marcheweczkę, dolewamy resztę wody i gotujemy przez 20 minut na małym ogniu bez przykrycia. Kiedy ziemniaczki i marchewka będą miękkie, a część wody wyparuje wrzucamy paprykę i cukinię. Wlewamy wodę z puszki z ananasa. Gotujemy przez 10 minut. Ryż powinien być już gotowy. Zatem odcedzamy go i zostawiamy w garnku pod przykryciem.Kiedy wszystkie warzywa będą miękkie dodajemy pokrojonego w kawałeczki ananasa i łyżeczkę soli. Jeszcze chwilę gotujemy. Wyjmujemy ryż z woreczków i podajemy na talerzach razem z warzywkami w sosie garam masalowym. Poprawa samopoczucia gwarantowana! Na deser proponuję spacer w dobrym towarzystwie.