czwartek, 28 kwietnia 2011

Marchewkowe ciacho

Kiedy wyszperałam przepis na marchewkowe ciasto stało się ono moim ulubionym łakociem. Ale apogeum łakociowatości osiągnęło kiedy Dorotka ofiarowała mi słoiczek śliwkowej "nutelli" (w której wszyscy się kochają:). Przełożyłam owym czekoladowym cudeńkiem niby piernik i zabujałam się po uszy...

ostatni kawałek - ledwo zdążyłam mu strzelić fotkę


pięknie przybrany słoiczek śliwkowej "nutelli" od Dorotki:)








sobota, 23 kwietnia 2011

Świątecznie :)

Kochani wszystkim Wam życzę zdrowych, radosnych, spędzonych w miłej atmosferze, rodzinnych, ciepłych, pełnych miłości i przebaczenia Świąt Wielkanocnych! Serdecznie namawiam do wege menu i czynnego spędzania wolnego czasu:)

sobota, 16 kwietnia 2011

Drę koty

Już prawie dostawałam kota siedząc i myśląc nad projektem tego stworzonka. Moje myśli biegały jak kot z pęcherzem i nic nie chciało się okocić w mojej głowie. Kreatywność bawiła się ze mną niczym kot z myszką. W myśl zasady: jak kota nie ma to myszy harcują, postanowiłam odłożyć projekt na potem. Zasada okazała się słuszna, potwierdziła, iż wyobraźnia chadza niczym kot - własnymi drogami - pomysł przyszedł ni stąd ni zowąd
i od razu przypadł mi do gustu. Teraz bezkarnie będzie można odwracać kota ogonem zwłaszcza, że kosztuje tyle co kot napłakał, a poniższe fotografie potwierdzają, że kupując kota w worku zyskamy nie tylko kota ale i worek:))





środa, 13 kwietnia 2011

Dresiarze ;)

Ania zadzwoniła do mnie z wiadomością, że potrzebuje dwóch królików dla bliźniaczek lubiących sport. Tak więc powstały dresiki z kapturkami, w które przyodziałam szmacianych sportowców. Aplikacje na bluzach wykonałam z filcu, spodenki natomiast
z turkusowego lnu. Kapelusiki i kapturki są dresowe:)






sobota, 9 kwietnia 2011

Króliśki wielkanocne oraz rycerski wojownik

Dorotka zainspirowała mnie wiosennie i tak narodziło się kilka króliśków w tym jeden specjalny dla małego rycerza :) Ja myślę, że wyszedł mi wojownik rodem ze Stepów Wschodnich ;) Cieszę się z dzisiejszych odwiedzin Dorotki i jej męża, z tego, że króliśki się podobały, że mam nowe fajne zamówienia...
Pomimo tego, że w Chatce nieprzerwanie gości wiosna, muszę się trochę pożalić na pogodę, bo to ona wpłynęła na jakość zdjęć. Wichury, które przez ostatnie dni nawiedzają naszą część kraju przywiały sporo chmur, a te z kolei przesłoniły słońce. Stąd trochę zbyt ciemne zdjęcia, a szkoda, bo akurat w przypadku króliśków wielkanocnych warto by uwiecznić ich barwne ubranka... Tak czy inaczej oto one:













Rycerski wojownik dzierży tarczę zrobioną ze sztywnego brązowego filcu, przyozdobioną pięćdziesięcioletnim guzikiem oraz koralikami. Dwustronną bawełnianą tunikę uszyłam
z materiału drukowanego we wzory skopiowane z leciwego manuskryptu. Po prawicy swej rycerzyk przypasany ma miecz (również z filcu) aby mógł bronić się przed myśliwymi
i innymi takimi :)

wtorek, 5 kwietnia 2011

Zwierzaczki dla Gosi

Oto zwierzaki, które powstały na zamówienie Gosi i niedługo udadzą się w podróż do grodu Kraka. Przedstawiam owcę, żabę i wielbłąda:

owca

pół owcy


żaba

pół żaby

drugie pół żaby


wielbłąd dwugarbny

uśmiech wielbłąda dwugarbnego

profil wielbłąda dwugarbnego


niedziela, 3 kwietnia 2011

Makatki z Chatki

Mój najnowszy pomysł to makatki, nawiązujące do ludowej tradycji. Oczywiście nieco tę tradycję uwspółcześniłam pod względem techniki wykonania, uekologiczniłam korzystając (jak zawsze z resztą) z materiałów recyklingowych. Powstaje jeszcze kilka makatek o tematyce rowerowej, kuchennej, obyczajowej itp. Staram się wykorzystywać klasyczne przysłowia, które zwykły pojawiać się na makatkach, jak również aktualne hasła, które niosą ważny dla mnie i dla świata przekaz. Przedstawiam zatem powstałe już makatki urodzinowe: