wtorek, 25 listopada 2014

Niebieski i Czerwony


Jakiś czas temu
na życzenie Basi
powstały dwie lale,
które Mikołaj przyniesie
Małej Julce i Emilce




Deseń na bawełnie, z której uszyłam sukieneczki
rozczulił mnie od pierwszego spojrzenia.
I od razu wiedziałam, że laleczki z lokami w kolorze ecru 
będą miały z nim coś wspólnego.


Guziczki z masy perłowej o niespotykanym kształcie
wystąpiły w roli broszek, odróżniających lalki - bliźniaczki.



Kolor niebiski od zawsze przyciąga moją uwagę
i jest dla mnie istotny
ale to czerwień jest barwą, którą otaczam się
od kilku tygodni...
Być może podświadomie
szukam ciepła
w ostatnich - bardzo ponurych - miesiącach roku.


* konfitura malinowa mojej mamy, ulubiony zegarek, książki, które właśnie czytam, lakier i baleriny.
PS1 Tytuł posta jak nabardziej nawiązuje do filmów Kieślowskiego,
które oglądałam kilkanaście razy,
i w których zawsze znajdę coś nowego, niesamowitego.

PS 2 Życzę Wam Kochani zdecydowanie dużo czerwieni! :)