sobota, 1 czerwca 2013

Baletniczki

Zostałam poproszona przez Panią Ewę o dwie baletnice.
Asysta podczas szycia była przednia:
Eryk sprawdzał przede wszystkim czy materiały się nadają...
... no i zerkał co pięć minut czy maszyna ciągle szyje :)





2 komentarze:

Pracowite Słoneczko pisze...

Baletniczki piękne, ale to zapewne zasługa wiernego asystenta, który nad wszystkim czuwał:)

Margot pisze...

Pracowite Słoneczko masz całkowitą rację :))) Dziękujemy (z asystentem) za miłe słowa :)