Tego szukam w górach. Zachwytu, człowieczeństwa, odosobnienia. Bliskości pokrewnej duszy. Ciszy ale też głębi pozornie nieistotnych rozmów. (Bo wtedy mówi się tylko to, co trzeba). Piękna nieuchwytnego i ulotnego jak dym z ogniska, blask gwiazd, płynące po niebie obłoki, spadające liście, szum lasu... Gór nie da się posiąść zachłannie, w pośpiechu, na siłę, byle więcej, byle mocniej, byle szybciej... Dlatego wyruszam w te niepopularne miejsca. Ciche, piękne, pustelnicze... Atrakcyjne, dla tych, którzy wiedzą... I niech tak pozostanie jak najdłużej.
Zachwyca dokładność wykonania. Wszystko jak zwykle perfekcyjnie piękne !!!
OdpowiedzUsuńGosiu, jesteś niemożliwa! Super!
OdpowiedzUsuńAnia Wi
Jacie, jacie :) dziękuję Wam kochane za pochwały i przesyłam buziaki i uśmiechy! :*** :)))
OdpowiedzUsuń