piątek, 3 maja 2013

bike family

Moje rowerowe tęsknoty zostały spełnione.
Po Beskidzie grasujemy :P




5 komentarzy:

Urszula pisze...

Fajnie Wam!!!

Buczynowa Dolina pisze...

Czy ja was wczora w rozdzielu oby nie widzialam?

Robert pisze...

Pogoda nam sprzyjała ale po przyjeździe do domu burza za burzą szalała, nie było prądu a świat za oknem był taki jaskrawy i naelekrtyzowany...

Margot pisze...

raczej nie, my w okolicach Owczar grasowaliśmy :)

Aleksandra Jakubowska pisze...

Super!Naprawde rewelacja.Tutaj niestety nie ma mozliwosci jezdzenia miedzy betonowa ulicą z brakiem chodnika w gąszczu aut.No ale moze kiedys i u nas zawita "cywilizacja":):)