piątek, 10 października 2014

Sara i jej koleżanka

Od czasu do czasu zdarza mi się
uszyć lalkę dla osoby dorosłej.
Tym razem przemiła Pani Gabriela
poprosiła mnie o lnianą lalkę - Sarę - dla swojej córki.
Lalka powędruje do Holandii,
gdzie seniorzy bardzo hucznie
świętują obchody swoich 50 urodzin,
podczas których otrzymują lalkę.
To ciekawa i stara tradycja,
pokazująca, że dojrzałość
jest wartościowa i piękna.
Zainteresowanych tematem
odsyłam do artykułu opisującego ów zwyczaj - KLIK

Sara jest lniana:
nosi lnianą sukienkę, pantalony,
oraz torebeczkę z ceramicznym guziczkiem
(której zdjęcie umieściłam
w jesiennym blogowym bannerku:)
Włosy również są lniane.
Jedynie pantofelki wydziergałam
używając bawełnianej nici
(lniana jest trochę zbyt sztywna)
ale pracuję nad dostosowaniem
lnianych sznurków do moich potrzeb :)







Na zamówienie Pani Gabrieli
powstała też rubinowo włosa koleżanka Sary.
Uszyłam ją z płótna o grubym splocie.
Bawełniana sukienka w kratę, lniane pantalony
i szydełkowe pantofelki to jej strój codzienny.
Obydwie lalki mają ręcznie wyszywane noski i uśmiechy.
Oczy namalowałam używając
odpornych na pranie farb do tkanin.





Szycie lalek kolekcjonerskich to wyzwanie.
Ciekawe, że dzieci i dorośli zupełnie
inaczej patrzą na szmacianki.
Dla dzieciaków to towarzyszki codziennych czynności,
dla dorosłych ozdoba, część wnętrza.
Jednak wszyscy, niezależnie od wieku
dostrzegają jedyny w swoim rodzaju urok szmacianek.
Mnie zauroczyły do tego stopnia, że zaczęłam je tworzyć :)
Staram się dogonić tkwiący w mojej głowie
ideał będący kompilacją lalki teatralnej
oraz tej przypominającej "klasykę gatunku"
żywcem wyjętą z rączek małej dziewczynki,
mieszkającej w chatce pierwszych osadników 
w Ameryce Północnej.
Lniana lalka jest jak na razie najbliższa memu ideałowi
lalki kolekcjonerskiej...
Ciągle szukam, uczę się i rozwijam...
i bardzo, bardzo, bardzo to lubię,
Niezmiernie miło jest też usłyszeć słowa uznania
 kiedy klienci dzielą się ze mną swym zadowoleniem,
to taki motorek do dalszego działania
  :)

Pozdrawiam słonecznie i ciepło!

3 komentarze:

barbarahaft pisze...

Gosiu, odnalazłaś swój styl, który bardzo mi sie podoba....

Anonimowy pisze...

Anna pisze...

Śliczne:) Pozdrawiam