niedziela, 11 listopada 2012

Szmacianki, szmacianki i jeszcze raz szmacianki

Ponieważ nieuchronnie zblża się czas kiermaszy bożonarodzeniowych oraz Mikołajki i Gwiazdka mam sporo pracy. Nie narzekam bo znów jestem w swoim żywiole. Obecnie szyję przede wszystkim lalki szmacianki. Oto pierwsze z powstałych:



Można je kupić tutaj i tutaj

A jednak dorobiłam piegi :)

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Bardzo fajne, choć przyznam, że mają troszkę mroczne buzie, może przydałyby się rumieńce albo piegi :)

Urszula pisze...

Jakie śliczne!!! zwłaszcza te pysie z cudownym uśmiechem!!!

Margot pisze...

Hehe być może dlatego, że ja mam mroczną naturę... Szczerze mówiąc myślałam o piegach ale już zrobiłam zdjęcia więc nie będę dorabiać. Następne na pewno będą miały piegi :)

Margot pisze...

Haha każdy ma inne spojrzenie na sprawę ale piegi powstaną bo były w planie :) :***

viriditas pisze...

Super :) na których kiermaszach można Cię będzie zobaczyć w tym roku? I powodzenia na nowych rynkach :))

Margot pisze...

Dzięki Dociu :) Co do kiermaszy to prawdopodobnie w Krośnie się pojawię ale to jeszcze do ustalenia jest. A za nowe rynki nie dziekuję co by nie zapeszyć ;)

kofi pisze...

Cudowne! Z piegami rzeczywiście jakby bardziej im do twarzyczek.

Margot pisze...

tak, wyglądają trochę bardziej przyjaźnie a jednocześnie łobuzersko :) Kofi dziękuję za komlement w imieniu szmacianek :)))