Nowe łapki DżarDżara

DżarDżar to piękne imię królika zdobytego podczas III Maratonu Kolarstwa Górskiego MTB
w Gorlicach, na który miałam przyjemność uszyć kilka nagród dla zwycięzców.
Króliczek jest jedną z ulubionych przytulanek małej Malwinki i jest tak lubiany i wypieszczony, że aż mu się łapki (pewnie od przytulania i głaskania :) przetarły i trzeba było je naprawić. Bardzo ale to bardzo mile zaskoczyła mnie prośba mamy Malwinki - Gosi, żeby wymienić sfatygowane łapki na nowe. W czasach gdy tak łatwo wyrzuca się przedmioty, tego typu zlecenie to dla mnie ideologiczny (ekologiczny) obowiązek:! :)
Oczywiście zabrałam się pieczołowicie (i z nieukrywaną przyjemnością) do pracy.
PS Nie mogłam się powstrzymać i uszyłam dla DżarDżara fartuszek zapinany na zatrzaski (guziczki przytwierdzone zostały wyłącznie w celu estetycznym:). Mam nadzieję, że mała Malwinka będzie zadowolona.



Komentarze

  1. Nie wiem dlaczego ale oglądając te zdjęcia przypomniały mi się z dzieciństwa Święta . . .

    To chyba sprawka magicznej Chatki Margot : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak kolory wyszły takie świąteczne czerwień i zieleń i tak się klimatycznie zrobiło :) Ech... święta z dzieciństwa to naprawdę fajna atmosfera... cieszę się, że przypomniało Ci się coś magicznego i miłego - takiego ciepła w serduchu Ci życzę na te listopadowe dni :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sierpniowe skarby

Sto mil ciszy...