Mysz dla Marysi

Ola zamówiła u mnie zwierzątko, o uszyciu którego myślałam już jakiś czas temu. Dzięki Oli mogłam zrealizować swoje długo odkładane na potem plany. Myszka powstała na bazie szablonu małego króliczka. Oczywiście zmniejszyłam jej stópki i łapki, wydłużyłam nos na bardziej mysi, doszyłam ogonek oraz zmieniłam kształt uszu. Myszka jest prezentem dla Pani Magistry - Marysi ;) 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sierpniowe skarby

Sto mil ciszy...