Sanockie ostępy leśne 2011

Na maratonie w Sanoku pomimo że było gorąco, a błoto intensywnie dawało o sobie znać, kolarze nie zasypiali gruszek w popiele... Oto moja ekspresowa fotorelacja, a pod nią tradycyjnie link do pozostałych czterystu zdjęć:



....determinacja wspomagała ducha walki...

...dla niektórych niedzielny maraton był tym pierwszym... Gratulujemy!

...zdarzało się, że podopieczni...

...nie dawali szans swoim opiekunom :)

... i analogicznie: Szalona Czołówka ;) nie dawała szans pozostałym kolarzom
 
Pomimo bolesnych ran poniesionych w walce...
 
...chłopaki dawali radę...

...oczywiście nie tylko chłopaki :) ...
 
...zwłaszcza, że trasa oznaczona była na 5 :P...
... pogoda też spisała się na medal ;)

TUTAJ  link do pozostałych fotek

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sierpniowe skarby

Sto mil ciszy...