niedziela, 28 listopada 2010

Królik Basi


Urodził się niedawno. Jeszcze nie ma imienia ale znalazł już dom. Dom jest duży, przytulny i pięknie urządzony. Zamieszkują go pozytywnie myślące, stworzenia
o dobrych serduchach :) Na pewno zaopiekują się nim właściwie. Bracia i siostry królika czekają już tylko aż nadejdzie Gwiazdka żeby przynieść radość dzieciom. Śnieg już spadł (i na pewno przyczyniły się do tego długouche pluszaki) jeszcze tylko niecały miesiąc. Zaczynamy odliczanie...

piątek, 12 listopada 2010

Opowieści o smaku chleba razowego z pastą awokado



Dzisiejszy deszczowy ranek wypogodził się wraz z iście południowoamerykańskim śniadaniem, które sobie przygotowaliśmy. Kupiliśmy dwa spore bardzo dojrzałe
(i przecenione!) awokado. Powstała pyszna pasta, która wraz z żytnim razowym chlebem, popijana yerbą, jedzona w towarzystwie świnek peruwiańskich, oczarowała nasze podniebienia.





Przepis na pastę z awokado:

Bardzo dojrzałe awokado obieramy, rozgniatamy widelcem na papkę, skrapiamy sokiem z cytryny, dodajemy szczyptę soli, nieco pieprzu zielonego. Mieszamy i pasta jest już gotowa.
Najlepiej smakuje z chlebem razowym i świeżą natką pietruszki.

sobota, 6 listopada 2010

Wegańskie gofry

I znowu o jedzeniu. Nie żeby było dla mnie najważniejsze
i stanowiło główny powód pojawienia się radości. Są fajniejsze rzeczy niż pożywienie. Jednak coś
w tym jest, że jeśli uda mi się wyczarować jakąś smaczną potrawę zęby same szczerzą się
w uśmiechu :)
Opatentowałam dzisiaj recepturę na wegańskie gofry. Przepis jest następujący:


Potrzebujemy:
- 1 szklanki białej mąki pszennej
- 1/2 szklanki mąki żytniej razowej
- 1 łyżeczkę mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczkę kaszy kukurydzianej
- 1 bardzo płaska łyżeczkę sody oczyszczonej
- szczyptę soli i tyle samo cukru (najlepiej brązowego)
- tyle wody, żeby z wymieszanych powyższych składników powstało niezbyt gęste ale zarazem niezbyt rzadkie ciasto naleśnikowe.

Chochelkę powstałego ciasta naleśnikowego nalewamy do gofrownicy i pieczemy kilka minut aż się zarumieni. I tak aż do wykończenia ciasta :))) Można podawać na słodko lub w wersji pikantnej,  na słono, gorzko, kwaśno albo schrupać bez dodatków.


poniedziałek, 1 listopada 2010

Razowiec na bananach z dynią



Dynię uwielbiam w różnych wydaniach w tym wersję na słodko do kawusi :)
Oto przepis na placek, który nie zawiera ani jednego ziarnka cukru, ani szczypty kakao, a pomimo to jest słodki i wygląda jak murzynek. Przepis ten jest zmodyfikowaną wersją Razowca na bananach ze strony internetowej www.puszka.pl.


Potrzebujemy:
- 1 i 1/2/ szklanki mąki razowej
- 1/2 szklanki białej mąki pszennej
- 1/4 szklanki wody
- 1/3 szklanki oleju
- 1 płaską łyżeczkę sody oczyszczonej
- 4 duże baaaardzo dojrzałe banany
- 1 szklankę rodzynek
- 1 szklankę orzechów włoskich (drobno posiekanych)
- 1 szklankę mieszanki innych bakalii (np skórki z pomarańczy, figi, orzechy nerkowca, laskowe itp.)
- małego słoiczka konfitury z dyni

Przygotownie:
Moczymy rodzynki, orzechy i mieszankę bakalii w wodzie (przez około 20 minut). Miksujemy banany i rodzynki. Dodajemy mąkę, sodę, orzechy i bakaliowy mix. Dodajemy konfiturę z dyni, wodę i olej. Mieszamy. Okrągłą formę do pieczenia smarujemy olejem i wylewamy do niej ciasto. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez godzinę. Ciasto jest "z natury" mokre w środku lecz pomimo to należy sprawdzić patyczkiem czy nie jest za bardzo płynne. Po wyjęciu z piekarnika przykrywamy ściereczką, czekamy aż ostygnie i wcinamy:)