czwartek, 14 lutego 2013

Krewni i znajomi nadchodzą

Wiosnę czuć w powietrzu i pewnie niebawem do nas przyjdzie. Pierwsze podmuchy wiosenne zwietrzyły króliśki, które licznie obrodziły w Chatce tego roku. Co prawda większość z nich jest jeszcze ślepa, głucha
i naga ale pomału ów stan rzeczy będzie ulegał zmianie. Planuję uszyć trzy wersje króliczych strojów: wiosennie kolorową, w stylu country oraz retro. Niebawem pokażę rezultaty a dziś przedstawiam Wam  królika stworzonego specjalnie dla mego synka, który dzielnie asystuje mamie przy produkcji króliczej braci. Muszę przyznać, że troszkę się stęskniłam za szyciem szaraków :)



Poniżej ziołowe serowe serduszka, które dzisiaj jedliśmy na śniadanie (wegański serek-klik przed stężeniem wlałam do silikonowych foremek i wyszły apetyczne serducha :)


8 komentarzy:

Marta pisze...

Margot, jakie piękne! Już po walentynkach ale ja sobie takie też zrobię w weekend, cudowność :)

Urszula pisze...

Królik Eryka jest prześliczny - dodałabym mu kilka wibrysów.
Sereczek wygląda apetycznie!!!

Bożena pisze...

Podobają mi się , ladniutkie

Las gęstych mgieł pisze...

Śliczne! :) Wiedziałam, że lubisz je robić, ale cały króliczy ród to już jest wyczyn i pasja! :)

Margot pisze...

Marto jestem bardzo bardzo ciekawa efektu :)

Margot pisze...

Dziękuję :)

Margot pisze...

Wibrysy mogłyby zostać zjedzone więc raczej ich nie zrobię Dzieciaki mają tę niesamowitą zdolność, że uwielbiają brać do buzi wszystkie te zaskakujące elementy królicze, o których nigdy nie pomyślałabym, że mogłyby do buzi trafić...
Pozdrowienia serdeczne ślę i mnóstwo uśmiechów :)

Margot pisze...

Lesie gęstych mgieł dziękuję i masz rację bez pasji by nie powstały:) No tak muszę przyznać, że lubię to, co robię. Pozostaje mi tylko cieszyć się, ze są tacy, którzy to dostrzegają :*