czwartek, 14 czerwca 2012

Peeling waniliowo - różany

Obiecałam Wam kochani przepis na naturalne  kosmetyki i postanowiłam, że pierwszym
z nich będzie przepis na peeling do ciała. Tak się złożyło, że dzisiaj skończyłam robić peeling dla Basi więc dlatego umieszczę na blogu przepis akurat na ten kosmetyk.
Aby samodzielnie wykonać peeling waniliowo - różany potrzebujemy nieco czasu
i naturalnych składników: pół szklanki cukru trzcinowego, pół szklanki soli kamiennej, centymetrowy kawałeczek laski wanilii (lub kilka kropli olejku eterycznego waniliowego choć trudno go w Polsce zdobyć... ale użycie olejku skraca czas powstawania peelingu), kilka ususzonych płatków dzikiej róży bądź innych z pachnącej odmiany, kilka ususzonych kwiatów nagietka i łyżkę glinki (ja użyłam czerwonej glinki Beloun).


Na naturalne kosmetyki wykonane samodzielnie w domu nie musimy wydawać fortuny ponieważ powstają one w większości z produktów spożywczych, które kupujemy do kuchni. Moja rodzinka wychodzi z założenia, że lepiej kupić dobrej jakości produkt spożywczy (chociażby sól czy cukier, które w kuchni nie są przez nas stosowane zbyt często) i zrobić z niego świetny kosmetyk, niż wydawać pieniądze na drogie kosmetyki. Większość produktów używanych w kuchni i do pielęgnacji ciała mamy za darmo: z łąki lub z działki. Jedynie nieliczne składniki kupujemy sporadycznie przez internet (oleje, glinki itp.) lub wymieniamy się chociażby z zaprzyjaźnionym pszczelarzem na zasadzie: produkt za gotowy kosmetyk. Naturalne ingrediencje nie kosztują więcej niż balsam do ciała w supermarkecie czy drogerii a wystarczają na na dłużej, jest ich więcej, że nie wspomnę o korzyściach jakie czerpie z tego nasze ciało i bezbronne istoty, na których testuje się ogólnodostępne kosmetyki. Za niewielką sumę możemy zafundować sobie ekskluzywny kosmetyk rodem z najlepszego spa, jednocześnie nieustannie poszerzamy naszą wiedzę z dziedziny ziołolecznictwa i odkrywamy coraz to nowe produkty spożywcze, które okazują się genialnymi składnikami kosmetyków. Zaczęłam robić swoje kosmetyki ponad dziesięć lat temu i nadal poznaję nowe naturalne produkty np.: olej z krokosza, wosk carnauba czy liczne zioła jak chociażby nostrzyk żółty, które powszechnie rosną przy naszych polskich drogach a okazuje się, że są powszechnie używane w kosmetologii... ale się rozgadałam... lepiej wrócę do wątku głównego :)))

Przygotowanie peelingu z laską wanilii zajmie nam przynajmniej siedem dni ponieważ cukier i sól, którą mieszamy i wkładamy wraz z wanilią do szczelnie zamykanego pojemnika muszą nasiąknąć jej zapachem. Po upływie wymaganego czasu dodajemy płatki kwiatów. Mieszamy i peeling jest gotowy :) Jeżeli nie posiadamy lub nie lubimy zapachu wanilii możemy dodać kilka kropli ulubionego olejku eterycznego i wtedy nie musimy czekać tak długo, wystarczy wymieszać wszystkie składniki.




Kiedy peeling jest gotowy możemy się nim cieszyć :) Najlepiej sprawdza się w połączeniu
z oliwą lub olejem (dla skóry suchej): 3 łyżki stołowe peelingu i 2 łyżki oleju wystarczą na jeden raz (ja stosuję olej ze słodkich migdałów lub z pestek moreli) lub z wodą w tych samych proporcjach (dla skóry normalnej). Przyjemnego używania!

PS Dodam jeszcze, że to fajne opakowanie, w którym podarowałam peeling Basi jest recyklingowe (od Alinki, której dziękuję serdecznie za konsekwentne dostarczanie mi pudełeczek po kremach :)




3 komentarze:

rozmaryna pisze...

On mi tu pachnie przez monitor!!! :D <3

ekocentryczka pisze...

To co dla mnie:)Uwielbiam takie peelingi.

Margot pisze...

Dziękuję kochane za miłe słowa:) Mam jeszcze w planie wrzucenie jakiegoś pachnącego apetycznego przepisu tylko troszkę więcej czasu znajdę... :)