środa, 16 listopada 2011

Trzy powody do mruczenia

W Chatce zrobiło się bardzo słonecznie pomimo tego, że pojawił się dziś pierwszy śnieżek za oknem, a mnóstwo szarych chmur pokryło nieboskłon. To wszystko za sprawą recyklingowych pomysłów, na które wpadłam już dosyć dawno temu jednak zrealizowałam je dopiero wczoraj. Stwarzanie czegoś z niczego, przetwarzanie "niepotrzebnych" rzeczy sprawia mi ogromną przyjemność. Ponieważ weszłam
w posiadanie zapomnianej przez los, ogromnej narzuty w piękne słoneczne kwiaty, postanowiłam, że wykorzystam jej obszerne gabaryty, całkowicie zmienię zastosowanie tudzież rozmiar. I tak oto powstały zasłony, dwie ozdobne poszewki na poduszki, dwa wałeczki ocieplające zimowe okno, a w planach mam jeszcze kilka umilających życie drobiazgów, które stworzę ze skrawków jakie mi pozostały. Chatka rozpromieniała, pojaśniała, przytulności i słoneczności ci u nas dostatek. Czego, przesyłając pakiet promiennych uśmiechów, życzę wszystkim czytającym te słowa :)

Okno w Chatce zakwitło...

...sofa pokryła się kwieciem...

...i teraz każdy chce na niej siedzieć :)

Nie straszne nam teraz nawet największe mrozy...

...kiedy popija się zbożową z cynamonem i sojowym w towarzystwie wyborowym :)

1 komentarz:

Urszula pisze...

Przytulnie i kolorowo na jesienno-zimową porę. Teraz w Chatce jest przepięknie.