czwartek, 24 marca 2011

Śniadaniowo


  Dzisiejsze śniadanie było baaardzo wiosenne. Nasz nowy przysmak to pasta z kaszy jaglanej z porem. Ma śliczny zielony kolor (przypomina z wyglądu pastę z awokado), wspaniały smak i zapach taki, że ooooo :)

W połączeniu z pomidorem, kiszonym ogórkiem od mojej babci, świeżym koperkiem
i kiełkami lucerny to istna uczta wegańska.


Oto przepis na pastę:

Potrzebujemy:
2/3 kubka kaszy jaglanej
małego pora
1/2 łyżeczki curry (opcjonalnie)
płaską łyżeczkę soli kamiennej
2 łyżek oliwy z oliwek
2 niepełne kubki wody
Wykonanie:

W garnku podgrzewamy oliwę, wsypujemy sól i curry. Po chwili dodajemy kaszę jaglaną
i czekamy aż nasiąknie oliwą i zacznie się prażyć. Wlewamy wodę, która momentalnie zacznie wrzeć. Mieszamy i gotujemy do momentu aż kasza napęcznieje i wchłonie prawie całą wodę. Od czasu do czasu mieszamy.  W tym czasie kroimy pora na plastry. Wrzucamy go do kaszy, mieszamy i przez chwilę gotujemy. Kiedy kasza wchłonie całą wodę przekładamy potrawę do miksera i miksujemy na gładką pastę. Można ją jeść na ciepło i na zimno. Z tym, że na zimno jest gęsta i da się kroić w plasterki. Można przechowywać
w lodówce do trzech dni. SMACZNEGO!!!

3 komentarze:

Urszula pisze...

Mmmmnnniaammmm
Chętnie bym się wprosiła na takie śniadanko!!!

Lemonmom pisze...

No nie, siedzę i się ślinię do tej pasty. Wpisałam przepis do zeszytu i niebawem zrobię. Do zobaczenia na wegedzieciaku ;-)

Margot pisze...

:)